Część pierwsza z dwuczęściowego wpisu o Zdrowiu z Hurom.

W dniu mojego ślubu, miałam na sobie suknię ślubną po babci. Kupiła ją za $30 w 1936 roku w sklepie Klein’s on the Square w Nowym Jorku. Wyglądała jak satynowa nocna koszula – niestety moje kilka dodatkowych kilogramów zadecydowało że nie znajdzie się w niej miejsca dla mnie. Byłam zdeterminowana, jak pewnie większość przyszłych panien młodych pierwszy raz w życiu powędrowałam na siłownię. W młodości uprawiałam jakiś sport ale tak naprawdę nigdy na serio nie ćwiczyłam.

Po pierwszych treningach czułam, że cała energia ze mnie uleciała. Połączyłam ćwiczenia wysiłkowe z kardio. Tak jak mi doradzono zaczęłam od rozgrzewki i rozciągania, później odpoczynek i naprzemienny gorąco-zimny prysznic. Ale nic nie pomagało, zakwasy nadal nie ustępowały. I wtedy dowiedziałam się, że to co piję przed i po treningu ma duży wpływ na moje samopoczucie. Moje ciało obrastało w mięśnie ale dopiero po ćwiczeniach – trening który wykonywałam po prostu przygotowywał moje ciało do zmiany. Dlatego musiałam wspomóc je w dalszym przygotowywaniu wprowadzając dobre nawyki w odżywianiu.

Stworzyłam po-treningową dietę uzupełniającą, siedem lat później wciąż ją stosuję, ale teraz przychodzi mi to dużo łatwiej. Wtedy wprowadziłam sok do swojego planu dnia jako po-treningowy nawyk ponieważ czytałam, że niektóre owoce wspomagają regenerację ciała. Soki zazwyczaj kupowałam po ćwiczeniach w (bardzo drogim) barze w siłowni. Teraz przynoszę sok ze sobą. Wyciskarka Hurom jest wspaniałym urządzeniem z wielu powodów, dla mnie największą zaletą jest to, że w odróżnieniu od innych wyciskarek z którymi się spotkałam, zmniejsza poziom utlenienia w sokach owocowych czy warzywnych. W rezultacie mniej powietrza przedostaje się do wyciskarki a więcej odżywczych składników zostaje w gotowym soku. Proste! Sok pozostaje świeży na dłużej.

Teraz więc, przygotowuje swój po-treningowy sok przed pójściem na siłownię, zabieram go ze sobą I wypijam od razu po ćwiczeniach. Smakuje świeżo a składniki odżywcze w nim zawarte pomagają ukoić ból mięśni wywołany ciężką pracą. Oszczędzam też czas ponieważ przed barem po treningu zawsze jest długa kolejka.

skladniki

Tonik regeneracyjny: sok jabłkowo-selerowy

Czasami dopieszczam swój po-treningowy sok, ale zazwyczaj robię go w pośpiechu więc staram się żeby był jak najprostszy. Oto mój przepis na szybką regenerację. Dobrze się utrzymuje i dostarcza wszystkich składników jakich nasze ciało potrzebuje.

Czego będziesz potrzebować: 1 duże jabłko, 1 łodyga selera.

Seler to super-warzywo (superfood) ponieważ pomaga zwalczać infekcje, podnosi odporność oraz posiada potas i magnez które zapobiegają skurczom. Jabłka natomiast zaopatrują nas w antyutleniacz zwany kwercetyną który wspomaga wytrzymałość wysiłkową, wydłuża czas ćwiczeń i dodaje energii.

Wykonanie: Pokrój jabłko i usuń nasiona. Pokrój seler w 1,5cm kawałki aby ułatwić sobie późniejsze czyszczenie urządzenia z „nitek” selera. Zacznij od jabłka i dodawaj naprzemiennie jabłko-seler-jabłko-seler. Niektórzy dodają seler na końcu ze względu na jego włókna, które mogą zatkać otwór przez który wydostaje się pulpa. Ja zawsze dodaje składniki naprzemiennie. Z takiej ilości składników powinniśmy uzyskać około szklankę soku.

Ostatnia rada: Zawsze pamiętaj o przechowywaniu wszystkich składników w lodówce, zwłaszcza tych włóknistych jak seler. Włókna twardnieją pod wpływem niższych temperatur co sprawi, że uzyskamy więcej soku.

Tradycyjnie już, możesz podzielić się ze mną swoją opinią o tym przepisie na Fanpage’u Hurom. A może Ty znasz jakieś świetne przepisy na soki po-treningowe? Chętnie się o nich dowiem.