Mistrzostwa Polski zakończyły się dla Teamu Hurom brązowym medalem. W wyścigu ze startu wspólnego trzecie miejsce zajął Emanuel Piaskowy.

Tegoroczne zmagania o medale krajowych mistrzostw rozpoczęły się w środę w Krokowej. W 38-kilometrowej jeździe indywidualnej na czas w kategorii orlików nasz zespół reprezentował Mikołaj Gutek. Uzyskał on szósty rezultat. Mistrzem Polski został Piotr Brożyna z CCC.

Dwa dni później orlicy stanęli na starcie wyścigu ze startu wspólnego. 190-kilometrowa pagórkowata trasa dla zawodników poniżej 23. roku życia startowała i kończyła się w Gdyni. W żółto-czarnych strojach w tym dniu startowali Stanisław Aniołkowski, Mikołaj Gutek oraz Erwin Misztela. Od samego początku zawodnicy próbowali atakować. W pierwszej odjeździe znalazł się Aniołkowski, ale po kilkunastu kilometrach główna grupa zlikwidowała uciekinierów. W kolejnej próbie ataku swoich szans spróbował Gutek, lecz tym razem kolarzom również nie udało się odjechać. Ostatecznie z przodu znalazło się siedmiu zawodników, a w drugiej grupie jechali Aniołkowski i Gutek. Dwadzieścia kilometrów przed metą z siedmioosobowej grupki zaatakował Szymon Tracz (Wibatech). Były kolarz Caja Rural dojechał samotnie do mety. Stanisław Aniołkowski finiszował na ósmym miejscu.

W niedzielę, 25 czerwca na starcie Mistrzostw Polski stanęła elita. W ciężkim 261-kilometrowym wyścigu Team Hurom reprezentowali Paweł Franczak, Wojciech Franczak, Eryk Latoń, Bartłomiej Matysiak, Wojciech Migdał, Emanuel Piaskowy, Konrad Tomasiak oraz Bartosz Warchoł. Od samego początku główna grupa była bardzo aktywny. Próba odjazdu Wojciecha Migała nie powiodła się, ale tuż po wyjeździe z Gdyni z przodu pojawiła się kolejna ucieczka. Wśród pięciu zawodników był także Emanuel Piaskowy. Zaskakująco, grupka dosyć szybko osiągnęła aż szesnaście minut przewagi. Po jakimś czasie do ucieczki dojechał Adrian Kurek z CCC. To nie udało się Konradowi Tomasiakowi, który również podjął taką próbę. Sto kilometrów przed metą peleton tracił do sześcioosobowej ucieczki osiem minut. Główna grupa podzieliła się na dwie części. W pościgu znalazł się Paweł Franczak. Po zakończeniu rywalizacji na dużych rundach Piaskowy z pięcioma współtowarzyszami miał cztery minuty na 17-osobowym grupą. Podczas wjazdu do Gdyni zaczęło się oberwanie chmury. Zrobiło się bardzo niebezpiecznie i tempo było znacznie wolniejsze. Dzięki temu ucieczka z Emanuelem Piaskowym znów zaczęła zyskiwać. Było już pewne, że właśnie w niej jadą tegoroczni medaliści. Trzy okrążenia przed metą na czele kręciło tylko trzech zawodników. Emanuel Piaskowy i Marek Rutkiewicz (Wibatech) współpracowali ze sobą, a Kurek nie dawał zmian. Zmęczeni dwaj zawodnicy nie zdołali już odpowiedzieć na atak zawodnika CCC. Emanuel Piaskowy zakończył tegoroczne mistrzostwa Polski z brązowym medalem!