W pierwszym tygodniu maja kolarze Teamu Hurom wystartowali w 52. CCC Tour – Grody Piastowskie. Nasi zawodnicy na Dolnym Śląsku zaprezentowali się bardzo dobrze.

Pierwszą częścią zmagań było legnickie kryterium, które odbywało się na dwudziestu okrążeniach o długości 1.6 kilometra. Dwa z nich wygrał Paweł Franczak. Triumf na przedostatniej rundzie pozwolił Franczakowi zdobyć koszulkę lidera klasyfikacji punktowej. Klasyfikację kryterium wygrał Sylwester Janiszewski z Wibatechu (13 pkt). Konrad Tomasiak był w niej dziewiąty. a Paweł Franczak jedenasty.

W piątek, 5 maja, kolarze wystartowali do pierwszego etapu w Złotoryi. Na peleton czekało 166 kilometrów pagórkowatej trasy, prowadzącej przez Kondratów, Podgórki i Pomocne. Metę zaplanowano w Jaworze. Po kontrataku do ucieczki dnia dojechał Wojciech Migdał. Maksymalna przewaga 4-osobowej grupki wyniosła cztery i pół minuty. Finisz w Jaworze był dosyć skomplikowany. Kończył się on wspinaczką po bruku, ale 50 metrów przed metą na zawodników czekał trudny zakręt. To na nim został zamknięty Paweł Franczak, który ostatecznie zajął czwarte miejsce i stracił miedzianą koszulkę lidera klasyfikacji punktowej. Etap wygrał Filippo Fortin z Tirol Cycling Team. Podjazdy sprawiły, że peleton nie dojechał do mety w całości. W pierwszej grupie oprócz Pawła Franczaka przyjechali jeszcze Bartosz Warchoł, Emanuel Piaskowy i Wojciech Franczak.

Dzień później odbył się królewski etap wyścigu. 128-kilometrowa trasa zaczynała się w Dzierżoniowie. Peleton musiał pokonać aż pięć górskich premii I kategorii i wjechać na metę umiejscowioną na Srebrnej Górze. Kolarze Teamu Hurom tego dnia nie atakowali i czekali do końca etapu. W kluczowym momencie w prowadzącej grupce znalazł się Emanuel Piaskowy. Po zwycięstwo ruszył Marek Rutkiewicz (Wibatech) i dojechał do mety jako pierwszy. Piaskowy zajął bardzo wysokie, trzecie miejsce. Dzięki temu nasz zawodnik wywalczył sobie miejsce na podium w klasyfikacji generalnej. Jako jedenasty na Srebrną Górę dojechał Bartosz Warchoł.

Ostatni etap był zdecydowanie płaski i przeznaczony dla sprinterów. Jego trasa prowadziła z Głogowa do Polkowic. W deszczowych warunkach od peletonu odjechał Bartosz Warchoł. Jego łupem padły: premia specjalna w Jerzmanowej, dwie lotne premie w Polkowicach, oraz górska premia w Grodowcu. Peleton dogonił pięcioosobową ucieczkę i w Polkowicach o zwycięstwo walczyli sprinterzy. Tego dnia triumfował Alan Banaszek z CCC. Paweł Franczak w finałowej rozgrywce zajął siódme miejsce. Klasyfikacja generalna niewiele się zmieniła, więc Emanuel Piaskowy utrzymał swoje trzecie miejsce w klasyfikacji generalnej Grodów Piastowskich. W klasyfikacji punktowej Bartosz Warchoł zajął czwarte miejsce, a w drużynówce Team Hurom uplasował się na piątej pozycji.